środa, 7 sierpnia 2013

Rozdział II

Cliff obudził się przed południem. Obok niego leżała Eliza. Pierwsza myśl, która uderzyła basiście do głowy po przebudzeniu to Courtney. Leniwie zszedł na dół do kuchni. Postanowił zrobić sobie kanapki. Po kilku minutach zjawił się Dave.
- I jak? Podobała Ci się Courtney?
Cliff spojrzał na niego zaspany.
- Nie spędziłem z nią tej nocy.
- Jasne, rozumiem...
Zaczęli przygotowywać kanapki dla całej reszty.
- Chciałbym jej jakoś pomóc. - oznajmił basista.
Dave spojrzał na kolegę podejrzliwie.
- Jak? - zapytał.
- Wyrwać ją z tej prostytucji... Bo wspomniałeś, że ją zmuszają, tak?
Mustaine przytaknął.
- Może by została u nas? - zapytał nieśmiało Cliff.
Frontman cicho westchnął.
- Dlaczego nie? Tylko ją znajdź. Wydaje mi się, że widziałem ją w łazience, w wannie.
Od razu pobiegł na górę. Otworzył drzwi od łazienki i spojrzał w stronę wanny. Niestety to nie była Court. Zrezygnowany Cliff postanowił zejść ponownie na dół. Odwrócił się na piecie i poszedł do kuchni.
- To nie ona.
Westchnął.
- Jak poszła to znajdziemy ją w burdelu, a jak nie... To jest w domu. Zawołaj ją.
Cliff poszedł pod schody. Usiadł na nich i zaczął myśleć o prostytutce.
- Courtney! - krzyknął.
Po kilku minutach ją ujrzał. Miała potargane włosy i była zaspana.
- Tak?
Cliff wstał i złapał ją za ręce.
- Ja... Chciałbym ci pomóc... Słyszałem jak wygląda twoja sytuacja i wiem... Że tego potrzebujesz.
Dziewczyna spojrzała smutno na Cliff'a, ale poczuła nadzieję na nowe życie.
- Możemy spróbować.
Uśmiechnęła się i pocałowała go nieśmiało.

4 komentarze: